Dowcipy |
Autor |
Wiadomość |
jackb
Dołączył: 01 Lip 2016 Posty: 7 Skąd: Nowy York
|
Wysłany: 2016-07-01, 19:59 Dowcipy
|
|
|
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest :
- Co to znaczy "robić loda"
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne"
pytanie
( bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku ), spojrzeli
porozumiewawczo na siebie i mama mówi
- Widzisz "robić loda" to brać pen*sa do buzi.
Na to ojciec
- Jakie brać, jakie brać...DAWAĆ. Syna przecież mamy! |
_________________ CTU |
Ostatnio zmieniony przez jackb 2016-07-03, 08:35, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Ja
Gość
|
Wysłany: 2016-07-02, 07:44 Teściowa i zięć
|
|
|
Teściowa do zięcia:
- Nie zasłaniaj się gazetą! Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą... |
|
|
|
|
jackb
Dołączył: 01 Lip 2016 Posty: 7 Skąd: Nowy York
|
Wysłany: 2016-07-03, 08:35 Zakład psychiatryczny
|
|
|
Zakład psychiatryczny.
Pacjent chodzi po korytarzu ze szczoteczką do zębów na smyczy. Podchodzi do niego lekarz i pyta:
- Jak się czuje pański piesek?
- Jaki pies? Panie doktorze tak sobie szczoteczkę do zębów na sznurku ciągnę.
Lekarz zadowolony biegnie do innych lekarzy powiedzieć, że pacjent wyzdrowiał.
W tym momencie pacjent zwraca się do szczoteczki do zębów:
- Te... Azor patrz jak go wykiwaliśmy. |
_________________ CTU |
|
|
|
|
jackb
Dołączył: 01 Lip 2016 Posty: 7 Skąd: Nowy York
|
Wysłany: 2016-07-03, 08:36 Dowcip
|
|
|
Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. a ze nie umiał pływać, wiec wola na pomoc do wędkarza:
- Ratuj moja żonę. Dam ci stówę. Ja nie umiem pływać!
Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta:
- Dawaj stówę, którą mi obiecałeś, a facet na to:
- Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod woda myślałem, że to moja żona. Teraz widzę, że to teściowa.
- Rozumiem - mówi wędkarz sięgając do kieszeni. - ile ci jestem winien? |
_________________ CTU |
|
|
|
|
jackb
Dołączył: 01 Lip 2016 Posty: 7 Skąd: Nowy York
|
Wysłany: 2016-07-03, 08:36
|
|
|
Spotyka się dwóch kolegów:
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robisz?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile ci płacą?
- Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu. |
_________________ CTU |
|
|
|
|
jackb
Dołączył: 01 Lip 2016 Posty: 7 Skąd: Nowy York
|
Wysłany: 2016-07-03, 08:37
|
|
|
Kapral tłumaczy żołnierzom nową grę zręcznościową:
- Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry. |
_________________ CTU |
|
|
|
|
Moniek
Gość
|
Wysłany: 2016-07-03, 08:42
|
|
|
Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje.. |
|
|
|
|
jackb
Dołączył: 01 Lip 2016 Posty: 7 Skąd: Nowy York
|
Wysłany: 2016-07-12, 06:22
|
|
|
Blondynka idzie ulicą z rozpiętą bluzką i wystającą prawą piersią. Zatrzymuje ją policjant i mówi:
- Proszę pani, czy pani ma świadomość, że mogę panią zatrzymać za obnażanie się publiczne?
- Ale dlaczego? - pyta blondynka.
- Bo idzie pani w wystającą prawą piersią.
Blondynka patrzy w dół i woła:
- O mój Boże! Znowu zostawiłam dziecko w autobusie! |
_________________ CTU |
|
|
|
|
jackb
Dołączył: 01 Lip 2016 Posty: 7 Skąd: Nowy York
|
Wysłany: 2016-07-12, 06:22
|
|
|
Dwie blondynki przeglądają kalendarz:
- Zobacz! Jutro jest Maksymiliana. Znamy jakiegoś Maxa?
- Tak, Ibuproma. |
_________________ CTU |
|
|
|
|
|